Apel o odznaczenie Piotra Stańczaka wraz listą podpisów (47 stron) w dniu 26.01.2010 został złożony w Kancelarii Prezydenta.

  
Kliknij obrazek by go powiększyć



Prezydent Lech Kaczyński odpowiedział na apel zwolenników odznaczenia polskiego geologa Piotra Stańczaka, który został prawie rok temu zabity w Pakistanie. Jak dowiedziało się Radio TOK FM, prezydent nakazał dyrektorowi biura kadr i odznaczeń przeprowadzenie całej strony formalnej...

Kliknij tu by przeczytać cały artykuł na stronie Gazety Wyborczej



7 lutego mija rocznica śmierci Piotra Stańczaka, polskiego geologa zamordowanego przez terrorystów w Pakistanie. Został zamordowany w makabryczny sposób po ponad czterech miesiącach uwięzienia. Gdyby był żołnierzem zostałby bohaterem Wojska Polskiego. Gdyby był misjonarzem uznano by go za męczennika. O Piotrze Stańczaku świat pomału zapomina.

Polski geolog nie pojechał do Pakistanu ani strzelać, ani nikogo nawracać. Pojechał poszukiwać minerałów, które gdyby znalazł mógłby zmienić życie tysięcy Pakistańczyków. Udał się tam służyć swoją wiedzą i doświadczeniem wtedy, kiedy już prawie nikt inny nie chciał tam pracować. Kiedy państwa rozwinięte decydowały się wysyłać tam komandosów i bezzałogowe samoloty, a nie inżynierów, lekarzy i nauczycieli.

Przeciwdziałać terroryzmowi można na dwa sposoby. Jeden to wysyłanie wojsk, odgradzanie się zasiekami z drutu kolczastego i tarczą antyrakietową. Drugi to pomoc w likwidowaniu różnic rozwojowych i poszukiwanie szans dla mieszkańców obszarów na których werbuje się i szkoli terrorystów. Terenów, na których rządzą producenci narkotyków, religijni fanatycy i uzbrojone klany, które same już nie wiedzą z kim i po co walczą.
Państwom, do których należy i Polska, łatwiej jest wydać setki miliardów dolarów na wojskowe interwencje niż zmobilizować skuteczną pomoc gospodarczą. Pojedynczy ludzie próbują znaleźć tę drugą drogę. Wśród nich był także Polak, Piotr Stańczak. Powinniśmy być z niego dumni.

Jesteśmy wychowani na legendzie Jana Kozietulskiego i bohaterstwie Powstania Warszawskiego. Nie zawsze jesteśmy w stanie docenić działania polegające nie na szczęku oręża , ale na pracy na rzecz drugiego człowieka. Dlatego nie doceniamy Piotra Stańczaka i jego innej niż wojskowa odwagi.

Przyszłości, w której chcielibyśmy żyć nie zbuduje się szarżami kawaleryjskimi ani rajdami komandosów. Mogą nam one zapewnić jedynie dość iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa. Doświadczenie uczy, że bez rozwiązania przyczyn nie zlikwiduje się problemu. Spokojny świat zbudujemy tylko wtedy kiedy nauczymy się dzielić wiedzą, doświadczeniem i dobrobytem. Żeby to zrozumieć, nie możemy zapomnieć o poświęceniu Piotra Stańczaka.

Dlatego potrzebne są sygnały które będą o nim Polsce i Światu przypominać. Jednym z nich mogłoby być przyznanie przez Pana pośmiertnie odznaczenia Piotrowi Stańczakowi.

Panie Prezydencie, niech Pan odznaczy Piotra Stańczaka.